Skip to content
Start arrow Artykuły
Artykuły

Silnik dla Twojej łodzi
[2006-08-09]
Włodzimierz Kluczyński


Artykuł pochodzi ze strony www.jachting.pl

Na samym wstępie muszę zastrzec, że tekst ten odnosi się w zasadzie do silników ślizgowych łodzi motorowych, z wyjątkiem opisanych w drugiej części silników pomocniczych oraz silników do łodzi spacerowych i wędkarskich. Silniki do większych jachtów motorowych poruszających się wypornościowo oraz silniki stacjonarne (wbudowane) do jachtów żaglowych to osobny, ciekawy temat, który może poruszę w przyszłości.


Kupując nową łódź motorową musisz rozstrzygnąć, w jaki silnik powinna być ona wyposażona.

Można z góry przyjąć, że sprzedawcy w salonie będą starali się namówić cię na największą łódź z zakresu nas interesujących, z możliwie dużym i drogim silnikiem. A tak wybrana łódź, to nie zawsze to, o co ci chodziło. Dobrze jest się więc wcześniej zastanowić, jakim zadaniom ma sprostać twój jacht. W tych rozważaniach pomijam temat wyboru samej łodzi. Zostawiam go na inną okazję. Skoncentrujmy się na silniku.


Łodzie motorowe ślizgowe z silnikiem wbudowanym

Zdecydowana większość łodzi ślizgowych z silnikami stacjonarnymi (wbudowanymi), to łodzie amerykańskie. Na naszym rynku w tym zakresie dominują jednostki takich marek, jak: Sea Ray, Mariah, For Wins, Regal, Maxum czy Byliner. Są one produkowane masowo, podobnie jak samochody i tak jak one są oferowane do sprzedaży z różnymi wersjami silników, w tym benzynowymi i dieslowskimi.


Jaki silnik wybrać?

Pierwszym kryterium jest na ogół cena łodzi przy zakupie i koszt jej eksploatacji. Jeśli nie mamy zasadniczych ograniczeń finansowych, czego bardzo czytelnikom życzę, to pozostają ogólne względy praktyczne. Po co nam potężna motorówka na małym akwenie? Co zrobimy z taką łodzią bez odpowiedniej bazy, bez serwisu? Co ze slipowaniem (choćby w celu umycia zarośniętego dna)? I z transportem (chodzi o odpowiedni “ciągnik” i uprawnienia drogowe kierowcy)? Po co nam na tym akwenie łódź mieszkalna, jeśli np. obok stoi nasz dom? Na te i szereg innych pytań trzeba sobie wcześniej odpowiedzieć. Jeśli już rozsądnie wybrałeś wielkość i rodzaj łodzi, czas na wybór stosownego wersji silnika.

Jeśli lubisz prędkość i jeśli bez względu na obciążenie także krótki start, poczucie, że przyśpieszenie łodzi i jej wchodzenie w ślizg zależy wyłącznie od położenia manetki (dźwigni gazu), to wybierz z oferty nowocześniejszy wtryskowy silnik benzynowy o większej mocy. Jeśli jeszcze do tego uprawiasz sporty wodne, szczególnie narciarstwo wodne, to twoja decyzja będzie ze wszech miar rozsądna. Może warto też w tym miejscu wspomnieć, że przy mocniejszych silnikach wbudowanych stosuje się również mocniejsze (i tym samym droższe) wersje przekładni “Z”. Jednak wyższy koszt łodzi, to nie wszystko. Do tego dochodzą zwiększone koszty eksploatacji. Apetyt na paliwo rośnie zdecydowanie przy wzrastających mocach silnika. Należy pamiętać, że silniki motorowodne przenoszą większe przeciążenia, niż ich odpowiedniki w trakcji drogowej, szczególnie w chwili, gdy podrywają łódź do ślizgu oraz przy holowaniu narciarzy. Na marginesie trzeba też zauważyć, że duża prędkość daje szczególną przyjemność pływania na większych przestrzeniach.

Dominujący sposób eksploatacji łodzi oraz miejsce, w którym będziesz najczęściej pływać, stanowią drugie kryterium.

Jeśli lubisz prędkości spacerowe, nie zależy ci na biciu rekordów i ryku silnika, a do tego masz ograniczone możliwości finansowe, polecam wersje nieco słabsze, ale za to ekonomiczniejsze i zdecydowanie tańsze, np. mało popularne, ale bardzo ekonomiczne silniki dieslowskie.

W realiach naszego kraju trzeba jeszcze wziąć pod uwagę dostępność wodnej stacji tankowania paliwa. Noszenie kanistrów z paliwem jest uciążliwe, a ich opróżnianie bardzo nieekologiczne.

Osobne zagadnienie to wybór między silnikiem stacjonarnym i silnikiem zaburtowym. Nie ma tu prostej odpowiedzi. Często ten sam typ łodzi występuje w dwóch wersjach z oboma rodzajami silników. Oczywiście, każda z tych wersji różni się nieco konstrukcją części rufowej. Silnik wbudowany przewidziany jest do montażu w kokpicie i dzieli go w tylnej części. Z kolei silnik zaburtowy, pomimo umieszczenia na zewnątrz, wymaga odpowiednio ukształtowanego miejsca dla jego głowy w pozycji podniesionej. Osobiście uważam, że małe motorówki wyglądają zgrabniej i są bardziej mobilne z silnikiem przyczepnym, natomiast w miarę wzrostu rozmiaru łodzi silnik wbudowany staje się rozwiązaniem tańszym, umożliwiającym swobodniejsze wygospodarowanie przestrzeni na komorę silnika i tym samym skrócenie łodzi, co ma ogromne znaczenie przy dopasowaniu jej do lawety i w transporcie.


Łodzie przystosowane wyłącznie do silników zaburtowych

W łodziach z takimi silnikami przy wyborze mocy należy się kierować podobnymi przesłankami, jak w łodziach z silnikami stacjonarnymi. Jeśli ma być bogato i szybko, to wersje mocniejsze. Jeśli spokojnie i lżej dla kieszeni, to proponowany przez producenta niższy zakres mocy.

Tyle tylko, że producenci proponują zakup nie tylko kompletnych łodzi z silnikami, ale też łodzie bez jednostki napędowej. Wtedy wybór i zamontowanie silnika należy wyłącznie do nas w ramach przedziału dopuszczalnych mocy określonych przez producenta w karcie gwarancyjnej. Do tego współczesne silniki zaburtowe dzielą się ogólnie na silniki dwusuwowe i czterosuwowe. Spróbuję przybliżyć ten problem.


Jakiej firmy silnik wybrać?

Na światowym rynku pozostało zaledwie kilka firm produkujących zaawansowane technologicznie silniki. Masowy rynek podzielili między siebie głównie Amerykanie i Japończycy. Najpopularniejsze marki amerykańskie, to: Mercury, Mariner, Evinrudge i Johnson, natomiast japońskie, to: Yamacha, Honda i Suzuki. Ogólnie rzecz biorąc, jakościowo są to równorzędne konstrukcje. Poszczególne marki mają oczywiście swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. Zależy to od osobistych doświadczeń z dotychczasowej eksploatacji. Producenci biorą udział w wyścigu o klienta i są niejako zmuszeni do wypuszczania nowych, coraz doskonalszych konstrukcji, by doścignąć i prześcignąć konkurenta w danym segmencie konstrukcji. Co może się wydawać kuriozalne, to te firmy czasem jednak ze sobą współpracują, produkując dla siebie nawzajem niektóre modele silników. Piszę to po to, by uniknąć jałowego sporu o to, która marka lepsza. Lepiej tu mówić o konkretnych silnikach. Wszystkie wymienione firmy, poza Hondą, mają w kolekcji zarówno dwusuwy, jak też czterosuwy. Honda specjalizuje się wyłącznie w silnikach czterosuwowych, ale ma za to na tym polu najdłuższy staż i bogate doświadczenie.

Podstawowymi parametrami silnika zaburtowego są moc i tzw. długość kolumny. O mocy już mówiłem, przejdę zatem do długości kolumny. Jest to parametr silnika pozwalający dobrać silnik do łodzi o różnej konstrukcji i przeznaczeniu. Często mamy do czynienia z krótką kolumną o oznaczeniu “S,” najczęściej stosowaną w mniejszych, niskich łodziach motorowych typu sportowego, w łodziach pontonowych oraz łodziach kombinowanych, hybrydowych typu RIB, które są połączeniem łodzi o sztywnej konstrukcji z pontonem. Krótkie kolumny posiadają też silniki małej mocy przeznaczone do napędu małych łodzi typu wędkarskiego i spacerowego. Najczęściej jednak stosuje się silniki z długą kolumną oznaczone literą “L”, i to zarówno te mocniejsze do napędu większych łodzi , jak też te małej mocy używane jako pomocnicze do napędu jachtów żaglowych. Znacznie rzadziej występują silniki o kolumnie “XL”, używane do łodzi przeznaczonych do żeglugi morskiej o podwyższonej pawęży i silniejszym skosie dna w tylnej części.

Teraz o uzbrojeniu w silnik starszej łodzi, np. po remoncie, gdy z jakiegoś powodu rezygnujesz z dotychczasowego motoru. Warto wiedzieć, jaki silnik, jakiej mocy był na tej łodzi wcześniej i jak się sprawował. Czy jego moc była wystarczająca? Przeważnie masz w takiej sytuacji do czynienia z łodzią przeznaczoną do silnika zaburtowego. Łodzie z silnikiem wbudowanym rzadko bywają rozkompletowane. Przy odbudowie starszej łodzi motorowej warto wyposażyć ją w nowoczesny motor o dużo lepszej kulturze pracy, niż miał jej poprzednik. Taka mieszanka czasem daje niezły efekt estetyczny przy bardzo dobrej funkcjonalności i osiągach.


Przyczepne silniki pomocnicze do jachtów żaglowych


W przypadku jachtów śródlądowych, a głównie takie posiadają nasi czytelnicy, należy zadać pytanie, czy silnik ma służyć wyłącznie do manewrów portowych i ewentualnego pokonania kanałów, czy też chcesz docenić jego walory podczas załamania pogody lub w sytuacji, gdy konieczne jest pokonanie wzburzonego akwenu. A zatem – niewielki ciężar i szybki demontaż, czy odpowiednio większa waga, moc i warunki brzegowe eksploatacji. Oba podejścia mają swoich zwolenników i są jak najbardziej uprawnione. W pierwszym przypadku, gdy dotyczy to nieco starszych żeglarzy, którzy nie mogą dźwigać ciężkich przedmiotów i przy tym są bardzo ostrożni i nie ryzykują spotkania z ciężkimi warunkami żeglugi lub gdy jacht jest portowany w słabo pilnowanym miejscu i zachodzi konieczność każdorazowego zdjęcia silnika z łodzi, to zdecydowanie polecam silniczki najmniejsze (2-3 konne) z wbudowanym opadowym zbiornikiem paliwa. Mogą to być dwusuwy, gdyż są one lżejsze od czterosuwów, a i tak z powodu małej mocy pracują na podwyższonych obrotach, gdy emisja spalin jest najmniejsza. Ponadto napędy te przeważnie nie mają tzw. luzu (biegu jałowego) i od chwili uruchomienia jednostka jest w ruchu pozostawiając z tyłu przykry zapach spalin. Taki silnik łatwo znieść z jachtu i schować, np. w bagażniku samochodu (pamiętaj jednak o zakręceniu paliwa i korka z odpowietrzeniem). Mogą to być silniki z krótką kolumną typu “S”, ponieważ są na ogół opuszczane na odpowiednio zamontowanym pantografie i nie grozi im zalanie sztormową falą.

Jeśli jednak posiadasz większy jacht, jeśli eksploatujesz go przy różnej pogodzie i nie musisz silnika zbyt często demontować, to poczucie lepszej mobilności i bezpieczeństwa dają silniki o mocy 6 do 10 KM z biegiem jałowym i rewersem, często zdalnie sterowane. Nawet przy dużych jachtach “mazurskich” ta moc jest całkowicie wystarczająca, dając przyzwoite wyniki eksploatacyjne (prędkość i spalanie paliwa). Tu jednak jest już niezbędna długa kolumna typu “L”, ponieważ dochodzi żeglug a na fali przy znacznych wychyleniach. Producenci silników dostrzegli, że żeglarze na mniejszych jachtach to bardzo liczna grupa klientów i wychodząc im naprzeciw, wypuścili silniczki specjalnie przeznaczone do napędu takich jachtów. Noszą one nazwę Sail Power. Mają długą kolumnę, moc 4-6 KM, możliwość zasilania z wbudowanego zbiorniczka lub wpięcia zewnętrznego zasilania. Ponadto posiadają układ prostowniczy pozwalający doładowywać jachtowy akumulator podczas pracy. Dołączona jest śruba przeznaczona do pchania cięższych jednostek o mniejszym skoku i większej średnicy łopat, tzw. uciągowa.

Jak widać w powyższym przeglądzie, rynek oferuje nam szeroki wybór marek silników i ich rodzajów. Trzeba z tego korzystać. Przystępując do zakupu nowego silnika postarajmy się najpierw określić precyzyjnie nasze wymagania z uwzględnieniem przeznaczenia silnika, a potem dopiero relacje cenowe między poszczególnymi markami.
W ramach danej sieci dealerskiej różnice cenowe dla tego samego modelu nie powinny być duże, choć warto je też sprawdzić. Należy też wiedzieć, że w przypadku małego silnika przenośnego, tzn. montowanego śrubami motylkowymi na pawęży łodzi, sprzedawca ma obowiązek go odpalić na specjalnym stanowisku i zapoznać nas z podstawowymi zasadami eksploatacji oraz warunkami gwarancji. W przypadku sprzedaży internetowej ta kwestia nie jest jeszcze do końca uregulowana, niemniej jednak wysyłany silnik powinien być wcześniej sprawdzony na stanowisku. Przy dużych silnikach obowiązuje montaż przez autoryzowany serwis. Życzę, aby te kilka skreślonych słów ułatwiło Państwu wybór i pozwoliło z satysfakcją eksploatować wasz nowy silnik.
Artykuł pochodzi ze strony www.jachting.pl
Autor: Włodzimierz Kluczyński


 
wstecz   dalej »

Kontakt

Dystrybutor:

JARD Sp. z o.o.
05-240 Tłuszcz, ul. Warszawska 25
Sprzedaż i serwis silników Parsun
:
05-240 Tłuszcz, ul. Przemysłowa 25A
tel. 602 682 476 - sprzedaż 
tel. 29 643 89 89 - serwis

 
Adres e-mail:
biuro @ parsun . pl



 

W sprawie wysyłki części można
kontaktować się również z:
PEZAL Gdańsk
tel. +48 58 300 03 67 
lub 505 466 081
www.pezalgenerators.com/kontakt